Skromny biznesman fundamentem Farmacolu

Polski rodzinny biznes, powstały po upadku PRL-u, przerodził się w silną, dynamicznie rozwijającą się firmę i jest teraz wart ponad miliard złotych. Mowa oczywiście o Farmacolu, który został założony przez sportowca Andrzeja Olszewskiego. Ciekawy jest fakt, że obecnie nie jest on Prezesem firmy. Farmacol dziesięć lat temu wszedł na giełdę,  ma rozwinięte centrum logistyczne w Katowicach, przejął 5 państwowych cefarmów i może więcej “pochłaniać”. Andrzej Olszewski i jego bliscy wciąż mają kontrolny pakiet udziałów w Farmacolu, przez co duża giełdowa spółka zachowała do dziś typowo rodzinny charakter. Oczywiście zawsze w tle pojawia się osoba wspierająca przedsięwzięcia biznesmenów. Andrzeja Olszewskiego, od samego początku, wspiera żona. To bardzo miłe, że mąż przyznaje się, iż to dzięki kobiecie (farmaceutce) powstał pomysł na biznes.

“-To zdecydowało o wyborze branży. W 1990 r. otworzyliśmy w Tychach aptekę, w tym samym czasie kupiliśmy też jedną w Jaworznie. Wtedy razem z licencją na prowadzenie aptek dawano licencję na hurtownie farmaceutyczne – opowiada 59letni Olszewski. – Pamiętam pierwsze wyjazdy po leki. Wyruszaliśmy wczesnym rankiem do Polfy do Jeleniej Góry samochodem z przyczepką, a potem szybko wracaliśmy do Tychów – mówi. – Towar szybko się rozchodził, inne apteki płaciły za leki gotówką. To bardzo ułatwiało start bez większego kapitału. Ale nie zawsze było różowo. – Czasem komputer coś źle policzył i sprzedawaliśmy lek taniej, niż kupiliśmy. Gdy firma powstaje bez kapitału, to każdy tysiąc złotych się liczy – mówi. Lata 90. to ciężka harówka. – W dalszym ciągu chroniczny brak kapitału, trudności z własną bazą magazynową i transportową oraz duża konkurencja na rynku.”

Skromny i za razem “potężny” biznesman wyjaśnia, że  sukces osiągnął z trzech powodów: dbania o klientów, inwestowania zysków w firmę i odpowiedniego traktowania pracowników. Ja osobiście życzę powodzenia.

źródło: http://www.informacje.farmacja.pl/rec-act-wiecej-id-9456.html

Panika i świńska grypa

To oczywiste, że każdy ma prawo się bać po tak przedstawionych faktach w mediach. Ja gdybym nie znała się troszkę bardziej niż przeciętny obywatel na wirusach, to też bym się trzęsła ze strachu. Najspokojniejsza jest Pani Minister Zdrowia, może dlatego, że jeszcze nie ma pierwszych objawów grypy H1/N1.  Zgadzam się z opinią mediów, że bagatelizować  sprawy nie wolno i w demokratycznym kraju powinniśmy mieć prawo do podjęcia decyzji – szczepić się, czy nie szczepić? Ale z drugiej strony należy nas wszystkich uspokoić i wziąć głęboki oddech przed kolejnymi wypowiedzianymi.

“Od 1 września do 15 listopada 2009 r. na grypę sezonową oraz tę wywołaną wirusem A/H1N1 zachorowało w Polsce 107 tys. 250 osób. Jesienią zeszłego roku odnotowano zaledwie 24 tys. 843 przypadki. – Tak duży wzrost zachorowań świadczy o obecności nowego wirusa A/H1N1, który szybko się rozprzestrzenia. To jest jak gdyby dodatek do tej naszej grypy sezonowej i stąd ten wzrost – stwierdziła minister Kopacz” to cytat z informacje.farmacja.pl.

Należy się zastanowić, czy słusznie stwierdziła Pani Minister, że to nowa grypa powoduje taki wzrost zachorowań. Czy przypadkiem nie jest tak, że ludzie w tym roku częściej przychodzą na badania z lekkim katarkiem, bo “ktoś” wywołał panikę? Czy przypadkiem nie jest tak, że ludzie są wreszcie rejestrowani, gdy są chorzy na grypę, a nie zakażenie bakteryjne… To był ostatnio problem – lekarze dawali antybiotyki w ciemno, o szerokim spektrum (najchętniej). Ja jeszcze nigdy w swojej prawie 5-letniej karierze studenckiej nie spotkałam się z pytaniem “Czy te osoby, których dziś nie ma są chore na grypę? Bo to wpisujemy do rejestru “.  A dziś nas o to zapytano. Powtarzam pytanie: Czy jedynym powodem takiego wzrostu zachorowań jest nowa grypa?

Dzień Dawcy w Warszawie

Pozwoliłam sobie skopiować informację o Dniu Dawcy w Warszawie. Zachęcam do wpisania się na listę dawców – warto. To będzie tylko badanie krwi w kierunku wyznaczenia waszego “profilu” (badanie cech zgodności tkankowej). Nie bójcie się:)Basia_ Pomoc dla innych_A3_przod m

Basia ma 23 lata, jest studentką Uniwersytetu Warszawskiego. Pragnie realizować swoje marzenia i zdobyć wykształcenie.

Niestety od blisko czterech lat cierpi na ziarnicę – nowotwór węzłów chłonnych.

Szansą na jej wyleczenie jest przeszczep szpiku.

Jeśli chcesz pomóc Basi i innym osobom chorującym na nowotwory krwi, zgłoś się do rejestru dawców komórek macierzystych.

Będzie to możliwe już 3 listopada w Warszawie, w auli głównej Politechniki Warszawskiej . Rejestrować się można w godz. 11.00- 19.00.

Już dziś zaznaczcie sobie tę datę w kalendarzu i powiadomcie swoich znajomych.

Każdy kolejny dawca zwiększa szansę na przeżycie ludzi chorych na białaczkę.

Akcję organizuje Fundacja DKMS Polska, która od lutego 2009 zarejestrowała już ponad 19 700 potencjalnych dawców.

Należy mieć przy sobie dowód tożsamości.

źródło: http://www.pomagam.info/dzien-dawcy-politechnika/

Dzieci i reklama

Pisząc o reklamie kierowanej do dzieci, zwraca się uwagę na dwie ustawy:

ustawa z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (tekst jednolity Dz. U. z 2003 r., Nr 153, poz. 1503 z późn. zm.),

oraz ustawa z dnia 29 grudnia 1992 r. o radiofonii i telewizji (tekst jednolity Dz. U. z 2004 r., Nr 253, poz. 2531 z późn. zm.).

Co więc jest zabronione?: wykorzystywanie nierozwiniętej jeszcze psychiki i braku doświadczenia dzieci, w celu nakłonienia do zakupu produktu; zakazane jest kierowanie do dzieci reklamy zachęcającej je, aby nakłaniały inne osoby do zakupu produktu; stwierdzanie, że wszystkie inne dzieci już dany produkt mają; zmniejszanie poziomu umiejętności, jaki dziecko powinno posiadać, aby prawidłowo posługiwać się reklamowanym produktem.

Z doniesień wynika, że prawo nie jest respektowane zbyt często. Może jest to spowodowane istnieniem przepisów, które (mimo wszystko) można w różny sposób interpretować.

źródło: http://www.brief.pl/baza-wiedzy/prawo/art8,dziecko-pod-ochrona.html

Na katar – lek, czy husteczki?

Pierwsze skojarzenie po zobaczeniu na dyspenserze do mydła dużego nosa – jakiaś firma farmaceutyczna reklamuje krople do nosa… błąd! To nie lek na katar tylko chusteczka.

KleenexSoapSneeze

“Kimberly-Clark, to najbardziej rozpoznawalna marka artykułów higienicznych na świecie. Istnieje od 1924 r. W Polsce, we współpracy ze sklepami Tesco, zadebiutowała produktem (..) – nawilżanym papierem toaletowym Kleenex Moist.” Teraz przyszedł czas na zaskakujący ambient promujący chusteczki.  Podobno reklama ma szokować… oddaję w wasze ręce ocenę tego pomysłu.

Drodzy lekarze.pl

lekarze.pl, były najdroższą domeną na aukcji domen internetowych MeetDomianers. Jak donosi “Puls Biznesu” Austriak Frederick Schiwek wydał 135 tys. złotych na domenę lekarze.pl. Widocznie wierzy, że internauci potrzebują porad wirtualnych.

Aukcja odbyła się 25 września 2009 roku w hotelu Marriott w Warszawie. Wystawionych  zostało 60 domen o szacowanej łącznej wartości 1 mln zł.

Apteo.pl – apteka po pierwszym roku

Pan Artur Kurasiński na swoim blogu ukazuje internautom ciekawe dane dotyczące działalności apteki internetowej, która wystartowała rok temu. Pozwoli to wam ukazać skale obrotów jakie maja apteki internetowe w naszym kraju oraz wstępnie sobie estymować jakie mogą mieć budżety reklamowe :)

Liczby wyglądają następująco

liczba UU: 35 tys. miesięcznie
liczba zamówień dziennie: średnio 10 sztuk
średnia wartość zamówienia: 180 zł netto ( i rośnie). Dużo, dużo większe niż w normalnych aptekach.
zamówień zrealizowanych: 2000
wzrost miesięczny liczby UU: 10-20%
współczynnik konwersji: 2-3 % (podobno duży)

Dowiadujemy się również, że Apteo.pl sprzedaje wszystkie produkty poprzez aptekę Blumed więc mogę powiedzieć tylko o sprzedaży łącznej obu podmiotów na sumę ponad 2 mln zł brutto za 2008 rok .  Wydaje mi się, że to świetni wynik jak na pierwszy rok działalności i trzymamy kciuku, aby było więcej :)

ps:

Gratulujmy również ciekawej akcji reklamowej.

Nasza-klasa “Platforma komunikacji”

Zachęcam do przejrzenia prezentacji odnośnie “Naszej Klasy” autorstwa Dominika Kaznowskiego  – pełnomocnika zarządu. Dowiemy się  z niej jak obecnie wygląda rozwój i jego kierunki (platforma technologiczna nie wydawca, mobile, gry, wirtualna waluta, widgety), ujrzymy trochę ciekawych statystyk.

Myślę, że warto wiedzieć o takich rzeczach choćby dlatego, że “nk” stwarza niesamowite możliwości reklamowe również dla branży medycznej, to właśnie tutaj znajduje się grono naszych klientów w praktycznie każdym wieku.

Portale medyczne i zdrowie

Gabinet lekarski to już nie jedyne źródło informacji medycznej. Coraz częściej poszukujemy informacji na temat zdrowia i zdrowego stylu życia na własną rękę m.in. wymieniając między sobą doświadczenia w internecie. Jak wynika z badania „Portale medyczne i zdrowie”, co trzeci internauta poszukujący w sieci informacji z dziedziny medycyny korzysta z forów internetowych i grup dyskusyjnych, gdzie przede wszystkim wyszukuje porad innych ludzi oraz informacji o objawach i sposobach leczenia chorób.

Jak wynika z badania Gemius SA „Portale medyczne i zdrowie”, co trzeci (34 proc.) internauta poszukuje w sieci informacji na temat zdrowia lub zdrowego stylu życia. W tej grupie przeważają kobiety (75 proc.) oraz osoby w wieku 25 – 34 lat (40 proc.). Internauci zainteresowani tą tematyką poszukują zarówno porad umieszczanych przez internautów, jak i specjalistów z różnych dziedzin medycyny.

Najczęściej poszukiwane treści…
Internauci, poszukujący w sieci informacji na temat zdrowia lub zdrowego stylu życia, najczęściej próbują wyszukać wiadomości związanych z chorobami lub różnego rodzaju schorzeniami, dietami i odchudzaniem, a także zdrowym odżywianiem. W przypadku chorób internauci najczęściej poszukiwali informacji dotyczących chorób skóry, schorzeń kręgosłupa oraz przeziębienia i grypy.

Na portalach internauci głównie poszukują informacji o objawach i sposobach leczenia chorób oraz wiadomości o dietach i odchudzaniu, korzystając m.in. z forów dyskusyjnych, kalkulatorów (np. kalkulatorów BMI) oraz encyklopedii chorób. Z tego typu funkcjonalności korzysta większy odsetek kobiet niż mężczyzn

Źródło: http://gemius.pl/pl/raporty/2009-08/01

Wydatki na reklamę mobilną wzrosną

O 59 procent zwiększą się w bieżącym roku światowe wydatki na reklamę mobilną w 2009 roku.

Taką prognozę w swoim raporcie przedstawiła firma badawcza Research and Markets (R&M).

R&M przewiduje również, że najbardziej popularnymi formami mobilnego marketingu będą w niedalekiej przyszłości treści wideo, możliwe do pobrania aplikacje oraz strony serwisów społecznościowych, do których dostęp uzyskiwany jest za pośrednictwem mobilnego internetu.

żródło: http://www.wirtualnemedia.pl/article/2763520_Wydatki_na_mobilna_reklame_wzrosna_o_59_proc..htm